strona główna
IGOREK WINNOWICZ


GALERIA
IGOREK OD DNIA URODZIN

GALERIA


IGOREK PO SKOŃCZENIU ROCZKU
 
galeria

 



 Fundacja Dzieciom
 "Zdążyć z Pomocą"


 


 



25.01.2012

W domu nadal chorobowo, choć zima w tym roku nie daje tak mocno o sobie znać wszyscy tęsknimy za słonecznymi dniami, ciepłem i zieloną trawką. Oby w końcu skończyły się te przeziębienia !!!! Igorek przeszedł niespodziewaną wysypkę - alergiczną, niestety nie wiem jaki alergen Go uczulił. Całe ciałko było wysypane drobnymi różowymi krostkami, na szczęście kilka kąpieli w emolium pomogło.
Gorąco dziękujemy za wpłatę pieniążków na subkonto Igorka - Rafałowi Zawodnemu, Renacie Luch, Kasi Wicher Zaremba  

Dopiero co dziękowaliśmy za Państwa zaangażowanie odnośnie 1%, a tu następny okres rozliczeń się rozpoczyna. Chcielibyśmy ponownie prosić Igorkowych Przyjaciół o przekazanie 1% podatku na rzecz Igorka. To jedyna forma pomocy z jakiej korzystamy. Głównym celem akcji jest kontynuowanie terapii - czyli wyjazdy na rehabilitację ruchową, wzroku, wizyty lub ewentualne zabiegi w klinice w Niemczech, zakup sprzętu, który pomaga nam w codziennym życiu z małym niewidomym człowieczkiem.

Początek roku powoduje pewne przemyślenia i postanowienia. Ja jako mama - za Igorka postanawiam, że mój chłopczyk pozbędzie się pieluch, smoczka, nauczy się jeść (naturalnie nie samodzielnie - to byłoby za duże wyzwanie ) będzie jadł normalne posiłki (nie miksowane). Musimy zmobilizować Malucha do puszczenia ręki, no i komunikacja  - aby mógł się stać zrozumiany nie tylko dla nas, ale również dla obcych ludzi...... Ciekawe ile tych założeń na koniec 2012r. będzie zrealizowanych  



28.12.2011

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", w której Igorek ma założone subkonto, zakończyła księgowanie 1% za rok 2010. Dzięki Wam wszystkim, którzy zaglądacie na stronkę Igorka i wszystkim, którzy zechcieli przekazać swój 1% naszemu Maluszkowi, udało się zebrać kwotę 8017,60 gr. Z całego serca serdecznie dziękujemy.

Udało się w końcu wykonać rezonans magnetyczny, teraz tylko odczyt wyników  przez specjalistę i będziemy wiedzieć co w Igorkowej główce "piszczy". Nasza Pani neurolog do 09.01. przebywa na urlopie, także kolejne 2 tyg. czekania.

Miesiąc grudzień przeleciał nam chorobowo, nie tylko Igorek załapał kolejne wirusy i bakterie, ale także dojrzalsza ekipa naszej trzyosobowej rodzinki również :(. Mamy nadzieję, że nowy rok, powitamy zdrowi z uśmiechami na twarzy, czego również wszystkim serdecznie życzymy.

 
 
07.11.2011

Kolejne urodziny Igorka za nami. Nasz chłopczyk skończył 4 latka, a ja nie wiem kiedy to zleciało. Postaram się troszeczkę przybliżyć miniony rok z życia Igorka.
Lato minęło, jak myślę każdemu z nas za szybko. Zrobiliśmy Igusiowi wakacje od wizyt lekarskich, rehabilitacji, przedszkola. Dużo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu, w gronie najbliższych osób - to inna forma rehabilitacji. Igorek radzi sobie w towarzystwie zdrowych dzieci, nie przeszkadza mu hałas, popychanie. Świetnie czuje się przy swoich najbliższych kuzynach Grzesiu i Tomku. Chłopaki od małego mają styczność z Igorkiem i super wychwytują potrzeby i nastroje Igorka.
W sierpniu udało się, zrobić EEG główki o którym wspominałam, niestety MR do dzisiejszego dnia  nie zostało zrealizowane. Kiedy wypada termin badania, Igorek jest chory, a do wykonania rezonansu magnetycznego musi być w dobrej formie, ponieważ badanie będzie miał wykonane w narkozie.
Od września Igorek wyruszył w dalszą drogę poszerzania swoich umiejętności do przedszkola. Nadal jest w grupie specjalnej, choć bardzo chcielibyśmy, aby chodził do grupy integracyjnej. Po wakacyjnych doświadczeniach, styczności z dziećmi w pełni sprawnymi, wiem, że Iguś poradziłby sobie w gronie rówieśników. Na pewno początki byłyby trudne, ale byłby to bodziec do dalszego rozwoju. Igorek jak wszystkie dzieci niepełnosprawne, musi mieć wyzwania do walki ze swoją innością. W grupie specjalnej gdzie Igorek przebywa, jest tylko czwórka dzieci, a gdy przychodzi sezon jesienno zimowy zdarza się, że jest sam, bo reszta jest chora. To troszeczkę za mały kontakt z dziećmi, nie ma kogo naśladować.  Małe dziecko uczy się poprzez obserwowanie innych – Igorek choć nie widzi, uważnie słucha, naśladuje ususzane dźwięki, powtarza słowa które słyszy. Jednak zdaniem Pań w przedszkolu nasz chłopczyk nie nadaje się jeszcze do grupy integracyjnej, ponieważ jest za „kruchy”, nie chodzi samodzielnie, nie mówi.  
Tak, Iguś nadal nie chce się puścić reki, najbezpieczniej czuje się w towarzystwie.  Z mówieniem również jest ciężko, ja naturalnie rozumiem jego mowę. Igorek potrafi upomnieć się o rzeczy, które sprawiają mu radość. Bardzo lubi wszelkiego rodzaju huśtawki, może całymi godzinami słuchać muzyki, – i tu również nie wszystkie gatunki preferuje. Jeśli dana piosenka mu nie odpowiada mówi stanowcze NIE , tańczyć (naturalnie w towarzystwie, co czasami staje się troszeczkę uciążliwe).
Igorek raz w tygodniu jeździ do Stowarzyszenia Potrafię Więcej w Poznaniu – www.wsparcie.org.pl gdzie ma prowadzoną rehabilitację ruchową, wzroku, oraz gdzie pod okiem cudownych specjalistów po prostu bawi się. Jeździmy także do Ośrodka Szkolno Wychowawczego dla dzieci Niewidomych w Owińskach - http://niewidomi.edu.pl/ , gdzie pod okiem Pani Aldony Igorek poznaje świat, uczy się dotyku, a nad ciałem i sylwetką pracuje Pani Kasia. Wszystkim którzy pomagają nam w prowadzeniu Igusia bardzo serdecznie dziękujemy. Wiem, że bez Waszego wsparcia nasze zmagania z przeciwnościami losu byłyby dużo trudniejsze.
Wczorajszego dnia rozpoczęto księgowanie 1% na subkoncie Igorka w Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą. Bardzo serdecznie dziękuję za przekazanie 1% na Igorka. Dzięki zebranym pieniążkom, będziemy mogli nadal rehabilitować Malucha, być może pojechać na turnus rehabilitacyjny.
 
04.07.2011
Jesteśmy po wizycie u Pani neurolog. Tak jak się spodziewałam dostaliśmy skierowanie na przebadanie główki. Mamy do zrobienia EEG, oraz MR czyli rezonans magnetyczny. Mam nadzieję, że główka jest czysta, a nerwowe zachowanie Igorka to tylko bunt. 

30.06.2011
Niewiarygodne,…….. trzy miesiące nic nie pisałam. Z wiosny zrobiło się lato.
Zakończył się ważny dla nas pierwszy rok przedszkolny. Choć był to rok obfity w choroby, czego następstwem były nieobecności Igorka w przedszkolu, wiemy,  że pobyt z innymi dziećmi i Paniami pozwolił Igorkowi otworzyć się na innych ludzi. Nie przeszkadzają mu jak przed pójściem do przedszkola, głosy, płacz innych małych dzieci.
W maju byliśmy na kolejnej wizycie w Niemczech u profesora Clemensa. Igorek choć coraz starszy, to  trudniej jest zbadać oczka. Następnym razem, gdy będzie niespokojny, Igorek zostanie poddany lekkiej narkozie, aby dokładnie zaglądnąć w dno oka. Póki co, wizytę mamy za sobą i dla odmiany lewe oczko jest lepsze od prawego. Naturalnie należy dużo ćwiczyć światłem.
W czerwcu uczestniczyliśmy w „Zjeździe Rodzin” w Ośrodku dla dzieci Niewidomych w Owińskach. Kilku dniowy pobyt z innymi rodzicami, którzy zmagają się z takim samym problemem, z walką o zdrowie dziecka, pozwolił mi na pewne obserwacje, przemyślenia, decyzje. Wiem jak wiele pracy jeszcze przede nami. Dziękuję organizatorom Ośrodka za stworzenie takiego zjazdu i możliwość uczestniczenia w nim. Igorek w trakcie zjazdu korzystał z rehabilitacji ruchowej, rehabilitacji wzroku, zajęć grupowych. Mogłam obserwować jak Iguś się zachowuje, jak reaguje na nowe bodźce. Na pewno wiem, że muszę być bardziej stanowcza w stosunku do mojego małego chłopca, w przeciwnym razie zacznie mną rządzić. W zasadzie już próbuje, Igorek jest bardzo niecierpliwy, szybko się denerwuje, a co gorsze znów bije się zabawkami (i to mnie martwi). Nie wiem czy coś go boli, czy dzieje się coś z główką, czy to po prostu bunt trzy-cztero latka. Z wcześniakami bywa różnie, aby rozwiać moje ewentualne obawy w poniedziałek idziemy na kontrolę do neurologa.
Z pozytywnych rzeczy które nas cieszą to fakt, że coraz więcej powtarza słówek. Nie tworzy ich co prawda sam, ale podpowiedziane - powtarza, a to już coś.
Dziękujemy za wpłatę na subkonto Igorka - Lidii Radziszewskiej, Robertowi Rudy 
 
30.03.2011

Wizyta u okulisty o której wspomniałam w ostatnim wpisie, przebiegła bez zakłóceń, a w zasadzie w bardzo przyjaznej i spokojnej atmosferze. Igorek pierwszy raz u okulisty był spokojny i wyciszony, pozwolił zbadać sobie oczka, wodził pięknie za światłem. Jednym słowem SUPER CHŁOPCZYK. Natomiast co do diagnozy, nic nowego...... poczucie światła bardzo dobre, a co dostrzega, widzi ?????? Najważniejsze, że jest zachowane poczucie światła. Oznacza to, iż nerwy wzrokowe pracują, natomiast to daje nam nadzieję, że postępy medycyny w dziedzinie okulistyki będą tak duże, że za kilka, kilkanaście lat tacy ludzie jak nasz Iguś, będą mogli cieszyć się nie tylko poczuciem światła, ale także kolorami, formami, cieszyć się tym że widzą.

Igorek w ostatnich tygodniach zrobił duże postępy. Potrafi samodzielnie się sobą zająć, raczkuje po mieszkaniu, lokalizuje sobie zabawki, wstaje przy meblach, po czym siada na podłogę. 
Próbuje również powtarzać pojedyncze słowa, także teraz wiem, że któregoś dnia porozmawiamy sobie jak matka z synem :) , już nie mogę sie doczekać.

Martwi mnie natomiast Igorka układ pokarmowy. Po pobycie w szpitalu miałam nadzieję, że będzie choć troszeczkę lżej, ale niestety jest odwrotnie. Igorek ma okropne zaparcia, już nie pamiętam kiedy samodzielnie zrobił kupkę. To jakiś koszmar jak nasz chłopczyk cierpi, lekarze natomiast rozkładają ręce twierdząc, iż w przypadku tak małych dzieci nic nie da się zrobić. 
Może ktoś z Państwa zna jakieś sposoby na łatwiejsze wypróżnianie. Za każdą radę, uwagę gorąco dziękuję.
Dziękuję serdecznie za wpłaty na subkonto Igorka: Marii Beceli, Oldze Skowrońskiej, Katarzynie Sadłoń, Katarzynie Wicher Zaremba  

13.03.2011

Wiosna za oknem , a my drugi tydzień siedzimy w domu. Igorek kolejny raz jest chory . Dwa tygodnie chodził do przedszkola po zapaleniu płuc (nawet o tym nie zdążyłam wspomnieć na stronce), i załapał nowego wirusa. Na szczęście antybiotyk działa (byliśmy kontrolnie u naszej Pani doktor ) tylko jeszcze wstrętny ropny katar jakoś nie może minąć.
Jutro mimo choroby jedziemy do okulisty, nie będę odwoływać wizyty, ponieważ już jeden termin nam przepadł (zapalenie płuc), a mam wrażenie, że Igorek jakoś częściej dusi oczka. Boję się, aby przy ropnym katarze nie doszło do stanu zapalnego oczu.

Serdecznie dziękujemy Sylwi Wenzel za wpłatę pieniążków na subkonto Igorka  Zachęcamy również do przekazania 1% Igorkowi.

 



igorek w szpitalu

31.01.2011

Igorek bardzo dzielnie zniósł pobyt w szpitalu, choć jak to w szpitalu, bywały również ciężkie chwile, np. wkłucia. Aby dobrze przygotować naszego chłopczyka do badań, przez kilka dni, dwa razy dziennie wykonywane miał wlawki, wprowadzaną sadę do żołądka, podawane kroplówki. Wszystkie te czynności miały na celu oczyszczenia przewodu pokarmowego z zalegań pokarnowych i kałowych. Końcowe badania wykazały, że Igorek ma przedłużone jelito grube - a to, między innymi może powodować zaparcia, które Igorkowi tak bardzo dokuczają. Niestety, farmakologicznie nie można tego wyleczyć, być może z czasem będzie potrzebna interwencaja chirurgiczna. Póki co, Igorek musi przejmować na stałe leki, które mam nadzieję choć odrobinę zmniejszą cierpienia mojej kruszyny.  


14.01.2011

Jesteśmy po wizycie u gastroenterologa i tak jak przypuszczałam, Igorek dostał skierowanie do szpitala. W poniedziałek ma być przyjęty na oddział, w celu szczegółowej diagnostyki brzuszka. Przyczyn tak częstych wymiotów i okropnych zaparć jakie nasz chłopczyk niestety doświadcza, może być wiele. Mam nadzieję, że badania jakie Iguś przejdzie, pozwolą w końcu na wyregulowanie tych uciążliwych dolegliwości.
Będzie to nasz pierwszy pobyt w szpitalu (pomijając operacje oczek w Niemczech) po porodzie. Nie ukrywam, że troszeczkę się denerwuję, jak to wszystko przebiegnie. Nie chciałabym, aby Iguś nabawił się niepotrzebnych lęków, na obcym terenie, mam nadzieję, że będę mogła być przy nim podczas badań i potrzymać chociaż za rączkę.


 
W nowym 2011 roku życzymy wszystkim wiele szczęścia,
spełnienia marzeń, wiary w drugiego człowieka, 
i aby każdy następny dzień był lepszy od poprzedniego.


27.12.2010

Igorek po kolejnej chorobie poszedł do przedszkola. Święta przebiegły rodzinnie, jednak chorobowo. W każdym miesiącu Iguś wypada na 2 tygodnie z przedszkola, frewencja w chodzeniu do przedszkola wychodzi nam nie najlepiej. Wierzę jednak, że pobyt z innymi dziećmi, paniami, daje naszemu chłopczykowi dużo pozytywnych wrażeń i doświadczeń. Igorek korzysta z zajęć rehabilitacyjnych, dogoterapii, muzykoterapii, zajęć pedagogicznych, logopedycznych, zajęć Weroniki Sherborn, programu Knilla, stymulacji polisensorycznej. Igorka odwiedza również w przedszkolu Pani Kasia, która jest specjalistą od poruszania się w przestrzeni osób niewidomych i w te właśnie tajniki poruszania się, wprowadza umiejętnie Igorka. Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Kasi za cierpliwość i zaangażowanie jakie wkłada pracując z Igusiem.
W czwartek idziemy na wizytę do gastroenterologa, z wielką nadzieją czekam na tę wizytę, być może tym razem padną jakieś recepty, aby pomóc Igusiowi w żywieniu i wypróżnianiu z którym ma OLBRZYMI kłopot.

Zdjęcia z pasowania przedszkolaka z 30.11.2010
 w przedszkolu  pasowanie przedszkolaka  


03.12.2010

Dawno nic nie pisałam, a czas leci nie ubłaganie. Igorek 7 listopada skończył swoje trzecie urodzinki. Już trzy lata ta mała istotka jest z nami i z dnia na dzień daje nam coraz więcej radości. Igorek w dalszym cięgu odbiega od rówieśników pod każdym niemal względem, jest dużo drobniejszy, mniej sprawny fizycznie, nadal samodzielnie nie chodzi, nie potrafi jeść kawałków......  robi jednak malutkie postepy, które doceniamy i sprawiają nam olbrzymią radość.Igorek zaczyna powtarzać pojedyńcze proste słowa. Słucha uważnie i gdy stwierdzi, że z powtórzeniem sobie nie poradzi, kiwa główką i mówi NIE. Takie właśnie proste rzeczy cieszą nas najbardziej.



30.10.2010

Igorek jak na przedszkolaka przystało jest chory. Liczyliśmy się z tym, iż chodzenie do przedszkola niesie za sobą również te gorsze niespodzianki jakimi są choroby. Nie chcemy jednak Igorka chronić za wszelką cenę, musi się chłopczyk uodparniać i iść dalej. 

Serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty z 1% podatku jakie zostały przekazane na rzecz Igusia. Dzięki Państwu, udało się uzbierać kwotę 15 tys. złotych. Z całego serca wszystkim darczyńcom gorąco dziękujemy  


19.09.2010

Trzeci przedszkolny tydzień za nami . Igorek całkiem nieźle radzi sobie z rozstaniem z nami i pobytem w przedszkolu. Panie starają się stworzyć rodzinną, przyjazną atmosferę, aby dzieciaczki mogły nadal żyć własnym rytmem dnia. Maluszki odpoczywają, śpią gdy mają taką potrzebę. Igorek naturalnie w przedszkolu nie sypia, (nigdy nie było to jego ulubione zajęcie), ale gdy wracamy do domu - pada. Nowe otoczenie, zabawy, zajęcia grupowe wyciągają z niego energię i zasypia na godzinkę a nawet dwie. 
Martwię się jedzeniem przdszkolnym. Igorek nie dość, że jest alergikiem, to w dalszym ciągu nie potrafi jeść kawałków. Co prawda, wszelkiego rodzaju wytyczne co do diety przekazałam Paniom, ale zawsze pozostaje lekka obawa, czy ta moja kruszyna będzie jadła. 

W dalszym ciągu czekamy na wpłaty z 1%, na stronie fundacji http://dzieciom.pl/fundacja-ogloszenia.html,59,1 zamieszczona jest informacja o rozpoczęciu księgowania. Jak długo potrwa ta operacja? niestety nie wiem. 


 
w przedszkolu  w przedszkolu.  ćwiczenia oczek     
03.09.2010

Pierwsze dni w przedszkolu mamy za sobą. Oj, nie było łatwo. Teraz dopiero widać jaka olbrzymia więź jest między "mamusią a synusiem" . Igorek nie chce się ze mną rozstawać, pilnuje mnie rączką, gdy tylko się oddalę woła mama, mama. Więc póki co, mama cofnęła się w czasie i chodzi do przedszkola. Nie zaliczyłam tej placówki w wieku dziecięcym, także nadrabiam to teraz. Ale poważnie mówiąc, takie są wymagania, rodzic przez pierwsze dwa tygodnie chodzi z maluchem, aby Panie przedszkolanki mogły dokładnie podpatrzeć, zaobserwować nawyki, przyzwyczajenia dziecka. Uważam, iż jest to świetny pomysł, maluszki nie są wrzucone od razu na głęboką wodę, mają troszeczkę czasu, aby pobyć z rodzicami na obcym im dotychczas terenie. Także przyjdzie czas, że poluźnimy naszą pępowinę i Iguś zostanie sam.

Rozpoczęły się wpłaty 1% na subkonto Igorka, za co wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy. 
Na dzień dzisiejszy z 1% udało się zebrać 580,05 gr. Wykaz US, które przelały 1% Państwa podatku na subkonto Igusia znajduje się na zakładce "PODZIĘKOWANIA"  
  


13.08.2010

Lato w pełni, pogoda piękna, korzystamy z uroków słonecznych, długich dni. Przez okres wakacyjny zrobiliśmy Igorkowi odpust zupełny od rehabilitacji i lekarzy. 
Chcemy, aby nasz maluch choć przez krótką chwilę odpoczął od ciężkich obowiązków jakie zafundowało mu życie poprzez zbyt wczesne przyjście na świat. Zamiast rehabilitacji ruchowej ma inne ważne dla niego bodźce: kontakty z bliskimi, rodziną, przyjaciółmi, dłuższe spacery, podróże, letnie kąpiele, po prostu uroki wakacji. Tym bardziej, że od września Igorek "wyrusza" do przedszkola. Nasz chłopczyk rozpoczyna EDUKACJĘ . Bardzo jesteśmy ciekawi jak Iguś sprosta zadaniom przedszkolaka. 

Co do okularków, szkła będą wymieniane stopniowo, powoli. Pani okulistka stwierdziła, że to za duży szok dla oczek, jeżeli z +3 zmienimy nagle na +15. Dlatego na obecną chwilę Igorek będzie nosił na prawym oczku +5, a lewym +4.

Fundacja Szansa dla Niewidomych zaprasza do udziału w projekcie „Tyflobus”, którego celem jest wzrost wiedzy na temat problemów osób niewidomych i sposobów ich rozwiązywania. Podstawowym założeniem projektu jest dotarcie do jak największej liczby osób, dlatego został zorganizowany objazd Tyflobusem po całej Polsce.
To wszystko po to, aby każdy mógł zobaczyć, że niewidomi mogą być samodzielni! Kampania rozpocznie się 4 sierpnia i będzie trwała około siedmiu tygodni. Jeżeli macie ochotę poznać świat osoby niewidomej szczegółowy plan przejazdu Tyflobusa znajdziecie na 
http://www.szansa.migomedia.pl/183,akcja-tyflobus-trasa 


 
w klinice przed wizytą prof.Clemensa  
27.06.2010

W poniedziałek byliśmy na kolejnej kontroli oczek w klinice w Greifswald u Profesora Clemensa. Badanie  nie należy do przyjemności, Iguś na oczka zakładane ma specjalne klamerki, które uniemożliwiają dziecku mruganie powiekami, zamykanie oczu, a jednocześnie to jedyny sposób, aby przebadać oczka u takich maluchów. Podczas badanie jest wiele płaczu, towarzyszy nam olbrzymi stres i oczekiwanie co tym razem powie Profesor? Czy będzie kolejny zabieg operacyjny? Czy wyjedziemy z kliniki szczęśliwsi i pełni dalszej wiary i nadziei. 
I tym razem otrzymaliśmy taka nadzieję. Siatkówka w oczku prawym przyłożona jest centralnie, natomiast w oczku lewym nieznacznie. Igorek miał wykonywane szczegółowe badania, aby dobrać szkła korekcyjne. 
Badanie skiaskopii, polegające na obserwacji cienia poruszającego się w obrębie źrenicy przy oświetleniu oka, wykazało: oko prawe ok. +15 Dpt, oko lewe - brak refleksu. 
Badanie autorefraktometru wykazało: oko prawe +15,50 sph -0,75/35, oko lewe: +22,75 sph. 
Tym sposobem Igorek zacznie nosić okularki na obu oczkach +15 Dpt. 
Bardzo się ciszymy, że nie było wskazań do operacji, wierzymy, że przy takich szkłach Iguś zacznie postrzegać świat w inny sposób niż do tej pory.

 


na spacerze  mam już 2,5 roku

12.06.2010

Igorek odbył kontrolą wizytę u neurologa. Na szczęście Pani doktor, nie zauważyła niepokojących zmian, które wskazywałyby na zaburzenia neurologiczne. Iguś, jak większość wcześniaczków, tuż po urodzeniu miał wylew krwi do mózgu. Z tego też powodu znajduje się w gronie dzieci, które mają M.P.DZ (mózgowe porażenie dziecięce). Krew w główce znalazła jednak miejsca aby się wchłonąć, wynikiem czego jest BRAK zmian neurologicznych. Pomimo, iż rozwój neurologiczny synka nie budzi zastrzeżeń, trzymamy rękę na pulsie, ponieważ jest dzieckiem wysokiego ryzyka.

Od września synek rozpocznie swoją edukację. Igorek został przyjęty do Przedszkola „Skrzata Borodzieja” w Poznaniu. Trafi do grupy specjalnej, a w późniejszym czasie być może do grupy integracyjnej. Przedszkole jest dla nas wielkim wyzwaniem. Mam nadzieję, że zarówno Iguś jak i my rodzice sprostamy temu zadaniu. Wierzę, że obcowanie z innymi dziećmi i dorosłymi rozwinie Igorka, otworzy nowe ścieżki na świat, których ja nie koniecznie potrafię Igusiowi pokazać. W przedszkolu pracują doświadczeni pedagodzy, rehabilitanci którzy pomogą nam w dalszym prowadzeniu przez życie dziecka niewidomego.

Za tydzień jedziemy do Profesora Clemensa. Bardzo jesteśmy ciekawi, jaka będzie kolejna diagnoza Profesora po przebadaniu oczek Igorka. Czy czeka nas kolejny zabieg operacyjny?, czy wyjazd zakończy się wizytą kontrolną? To dzięki Wam możemy sfinansować wyjazd do Niemiec, za co serdecznie z sałego serca DZIĘKUJEMY.
Igorek, jeśli tylko chce, potrafi ładnie pracować oczkami. Piszę pracować, ponieważ dzieci które maja poczucie światła i jakiekolwiek widzenie nie zawsze chcą używać oczu do patrzenia. Uczą się patrzeć innymi zmysłami, dlatego ważne jest, aby cały czas pracować i rehabilitować wzrok. Igorek pod czujnym okiem specjalistów, uczestniczy w zajęciach rehabilitacji wzroku w Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach, korzysta tam między innymi z „Sali Doświadczeń Świata”, jeździmy również do Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci ze Złożoną Niepełnosprawnością "Potrafię Więcej" w Poznaniu. Dziękuję wszystkim rehabilitantom, którzy wkładają wiele pracy, aby Igorek mógł korzystać z uroków życia jak zdrowe pełnosprawne dziecko, oraz pomagają nam rodzicom zrozumieć świat osoby niewidomej.
   

25.05.2010

Sporo czasu upłynęło od ostatniego wpisu. Choć tak wiele dzieje się w około nas, mam na myśli wielkie powodzie jakie ponownie zaatakowały Polskę, w naszym życiu niewiele się zmienia. W Poznaniu, gdzie mieszkamy "wielka woda" nie jest taka wielka. 13 lat temu mieszkaliśmy we Wrocławiu i doskonale wiem, co przeżywają wszyscy których ten żywioł nie oszczędził. 

Igorek to mała, radosna iskierka, choć potrafi odrobinę dać w kość. Zawsze szybko się regenerował i nie potrzebował dużo snu, tak jest do dnia dzisiejszego. Bywają dni, chociażby taki jak dzisiaj, mimo kilku prób usypiania malucha w ciągu dnia, nic z tego nie wyszło. Nie mam pojęcia skąd taki mały chłopczyk czerpie tyle energii? Na jakich akumulatorkach działa? :) i gdzie je się wyłącza??..... Po takim dniu, z utęsknieniem wyczekuję godzin wieczornych, gdy moje maleństwo zamknie swoje cudowne oczka. Dzień z Igorkiem jest bardzo wyczerpujący, najlepszym zajęciem jest w dalszym ciągu - chodzenie. Igorek nie chodzi samodzielnie, nadal potrzebuje pomocy, choć częściej chodzi za jedną rączkę, a drugą dotyka otaczające go przedmioty. 

Jutro Dzień Matki - dzień szczególny także dla mnie. To dzięki Igorkowi, od ponad dwóch lat jestem Mamą. Choć moje macierzyństwo jest inne, dalekie od tego jakie mają większości matek, jestem wdzięczna za każdy spędzony dzień z moim synkiem. Dziekuję za każdy uśmiech na jego twarzyczce, na który tak długo czekałam, za każdą wylaną łzę, kiedy boję się o Niego, za łzę, która pojawia się w oku, gdy obserwuję zdrowe, biegające, mówiące dzieci. Tego wszystkiego pragnęłabym dla Niego. 
Dzięki Igorkowi wiem, jak wiele może człowiek wytrzymać, jak trudno osiągnąć rzeczy, które dla nas wydają się proste i naturalne, a dla niego nie do osiągnięcia…. Kocham Go mimo wszystko. Moje macierzyństwo jest wyjątkowe, ponieważ DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE JEST WYJĄTKOWE.

Czy zapytaliście się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?
-Tej damy dziecko upośledzone.
A na to ciekawski anioł:
-Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa.
- Właśnie tylko dlatego - mówi uśmiechnięty Bóg.-Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie czym jest radość? Było by to okrutne.
-Ale czy będzie miała cierpliwość? -pytał anioł.
-Nie chcę , aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęła by w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.
-Panie wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.
Bóg uśmiechnął się:
-To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu-
Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.
-Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?
Bóg przytaknął.
-Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą, obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy: "mamo";, uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak, jak ja sam widzę ( ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.
- A święty patron?- zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
- Wystarczy jej lustro.

Erma Bombeck w B. Ferrero "Kółka na wodzie"



02.04.2010

Igorek dzielnie chce pomagać przy świątecznych przygotowywaniach, tym sposobem robimy wszystko dwa razu dłużej, ale co zrobić? jak chłopczyk chce, to niech się uczy.....
Życzymy Wszystkim Rodzinnych, Spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, by uśmiech i wiosenny optymizm towarzyszył nam wszystkim każdego dnia :)

Dziękujemy Ewelinie Wicher za kolejną wpłatę na subkonto Igusia  


 
 przygotowania do wielkanocy  pełne uzębienie  pomagam mamie    



04.03.2010

Igorek nadal jest chory. Katar i kaszel to koszmar - zawsze do tego dołączają się wymioty, ponieważ nie potrafi poradzić sobie z odksztuszaniem. Dostaliśmy skierowanie do pulmonologa (specjalista od chorób płuc) - Iguś jako wcześniak miał dysplazję oskrzelowo płucną. Dzieci wyrastają z tej choroby do drugiego roku życia. Na Igorka biorę poprawkę z tymi dwoma latkami, Iguś idzie własnym, wolniejszym tempem. Warto jednak sprawdzić jaki wygladają te płucka.

W niedzielę 28 lutego wstrętny, obrzydliwy człowiek ukradł wózek Igorka. Wózek jak zawsze stał pod drzwiami mieszkania, ponieważ nie mamy w blokach piwnic, wózkarni itp. pomieszczeń. Choć na klatce schodowej na dole stały cztery inne wózki, ktoś wszedł na trzecie piętro po wózek Igusia. OBRZYDLIWE. Igorek nie potrafi samodzielnie chodzić, a zresztą to jeszcze maluch, musi mieć swoje cztery kółka. Wyjazdy na rehabilitację, do lekarzy - nie dam rady nosić Go wszędzie na rękach.

Brakuje słów, aby opisać osobę, która dopuszcza się kradzieży sprzętu należącego do malucha. I bez względu, czy jest to dziecko zdrowe, czy niepełnosprawne. 
Choć pieniążki z subkonta przeznaczone są na operację i rehabilitację, w tej szczególnej sytuacji napisałam pismo do fundacji z prośbą o refundację zakupu wózka. Mam nadzieję że moja prośba zostanie rostrzygnieta pozytywnie. 



21.02.2010

Prawie koniec lutego, a zima nie chce nas opuścić. Zresztą nie tylko zima. Igorek trzeci raz w tym roku jest chory. Zwykły kaszelek kończy się antybiotykiem. W ubiegłym roku w okresie jesienno-zimowym Igorek dostawał co miesiąc szczepionkę SYNAGIS, ( szczepionka dla wcześniaków z dysplazja oskrzelowo płucną) dzięki której, był odporniejszy na wszelkiego rodzaju wirusy. Ten rok rozpoczął się chorobą i w zasadzie z drobnymi przerwami choroba nadal panuje w naszym domu. Mam nadzieję że wiosna przyniesie zmiany na lepsze. 
Iguś mimo gorszego samopoczucia, robi kolejne postępy . Potrafi zjeść ćwiarteczkę kanapki  bez dławienia - to naprawdę wielki wyczyn. Coraz częściej odgryza pokarm, gryzie, przeżuwa i wypluwa. Całkiem nieźle....
Postępów w chodzeniu - brak. Nadal potrzebuje kontaktu z drugą osobą, nie chce się puszczać, a mnie brakuje powoli pomysłów jak mam Go mobilizować do samodzielnego poruszania się.


Bardzo dziękujemy za kolejne wpłaty na subkonto Igorka. Dziękujemy Kasi i Sławkowi, Natalii i Rafałowi, Izie Befinger


 
moje pierwsze ciasto    
20.01.2010

 
Witamy gorąco Wszystkich w nowym roku.
Igorek jest coraz bardziej komunikatywny i ciekawy otaczającego Go świata, co widać na załączonym zdjęciu. Gdy usłyszał warkot miksera, musiał koniecznie dotknąć co to jest. 
Od jakiegoś czasu postępy w uczeniu się dnia codziennego, widoczne są częściej niż dotychczas. Nasz chłopczyk potrafi dać rączkę na przywitanie, robi papa, pokazuje gdzie ma nosek, uszko, brzuch, naśladuje dźwięki, wchodzi sam na łóżko. To olbrzymie postępy naszego maluszka, ponieważ do tej pory należał raczej do bardzo cichutkich istot. W związku z tymi nowymi umiejętnościami nasza radość jest olbrzymia.
Z jedzeniem również się troszeczkę poprawiło. Choć posiłki nadal ma miksowane, (inaczej zwymiotuje) częściej odgryza pokarmy sam lub pozwoli na włożenie do buźki kawałeczka i próbuje gryźć. 
Wierzę, że w tym nowym roku Igorek stanie w końcu sam na własnych nóżkach i będzie jadł razem z nami pokarmy w normalnej postaci.
 
 


29.12.2009

Grudniowa operacja oczka nie odbyła się. Wyjazd do kliniki okazał się wizytą kontrolną z czego bardzo się cieszymy. Drugi raz zdarzyło się, że po przebadaniu oczek przez profesora Clemensa, jeszcze nie pora na kolejny zabieg. Tym razem dowiedzieliśmy się, że siatkówki w obu oczkach w większości są przyłożone. Jednocześnie zwiększa się szansa, że siatkówki przyłożą się w całości. Ciśnienie w oczkach jest prawidłowe i co najważniejsze - oczka rosną  (zdarza się, że po zabiegach operacyjnych może dojść do wysychania gałki ocznej).  Jednak profesor powiedział również coś, co troszeczkę mnie zaniepokoiło. A mianowicie stwierdził, że Igorek nie ma nawet 5% widzenia. Zdaję sobie sprawę, iż w medycynie nie ma nic na 100%, i żaden lekarz nie powie „na pewno”. Obserwując naszego krasnalka mogłabym powiedzieć, że On musi COŚ widzieć. A jak jest naprawdę??? Co przyniesie nam czas o którym każdy lekarz mówi „trzeba czasu” i medycyna w następnym roku? 
Jedno jest pewne - my nie przestaniemy walczyć, i damy Igorkowi tyle czasu ile potrzebuje.
Korzystając z okazji życzymy Wszystkim w nowym nadchodzącym 2010 roku spełnienia najskrytszych marzeń, zdrowia, miłości, a każdy kolejny dzień niech będzie lepszy od poprzedniego.

 
29.11.2009 


Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, której Igorek jest podopiecznym, zakończyła księgowanie 1%. Bardzo długo to trwało, niestety ostatnia wpłata jaką widzimy na subkoncie Igorka jest kwotą zbiorczą wszystkich wpłat. Przez to, nie jesteśmy w stanie, tak jak do tej pory to robiliśmy, podziękować każdemu indywidualnie. Ale z całego serca WSZYSTKIM, którzy byli zaangażowani w przekazanie swojego i swoich bliskich 1% BARDZO GORĄCO DZIĘKUJEMY. Dzięki Państwu udało się zebrać kwotę 19784,70 gr.

Za dwa tygodnie, dokładnie 15.12.2009r. Igorek ma przejść kolejną operacją oczka, to ogromne szczęście, że możemy spokojnie zakupić euro (3500 euro tj. ok. 14000 zł) i pojechać do Niemiec. 
Z CAŁEGO SERCA BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY

 
 
mój tort   2 latka mój prezent     
10.11.2009
 
07 listopada minęły dwa latka Igorka. Dwa lata sumiennej, ciężkiej pracy tej małej istotki, spowodowały, że każdego dnia mogliśmy i nadal możemy obserwować postępy w rozwoju naszego krasnalka. To co Igorek osiągnął nie udałoby się bez pomocy naszych wspaniałych rehabilitantów, lekarzy, bez pomocy naszej rodziny, przyjaciół, znajomych i wszystkich osób, którzy otaczali nas opieką i pomocą nie szczędząc nam ciepłego słowa. Za to wielkie wsparcie bardzo serdecznie Wam wszystkim dziękujemy. 
Igorek nadal jest kilka kroków za swoimi rówieśnikami, ale wierzymy, że przyjdzie w końcu czas i w miarę swoich możliwości nadrobi wszystko co stracił poprzez wcześniejsze przyjście na świat. 
Spróbuję króciutko przybliżyć co osiągnęła nasza Maluda na przełomie tych dwóch ciężkich, ale zarazem jak wspaniałych lat. 

Iguś waży 8300 gr. i ma całe 78 cm. Ostatnio w poradni rozwoju dowiedziałam się,  że  wcześniaki z masą urodzeniową poniżej kilograma mogą nawet przez 5 lat nadrabiać to co straciły poprzez wcześniejszy poród. Ale nie to jest najważniejsze. Każdy wcześniaczek idzie własnym torem, należy dać Mu tyle czasu ile potrzebuje. Nam rodzicom pozostaje wierzyć, wspierać i kochać taką Kruszynkę. 
Igorek super raczkuje, chodzi za rączki, chciałby co prawda się puszczać ale co dalej? Nie jest jeszcze na tyle stabilny, aby samemu stać na nóżkach. Wyrzynają się kolejne ząbki - czwórki górne i dolne i choć zębów jest coraz więcej mamy wielki problem z jedzeniem. Każdy pokarm musi być dokładnie zmiksowany, ponieważ odruch wymiotny towarzyszy Igorkowi po dzień dzisiejszy i nie chce Go opuścić. 
Co do oczek Igusia, nie potrafię ocenić jakości widzenia. Myślę, że dopóki sam nie zacznie mówić będzie to wielki znak zapytania. Wiem natomiast jedno - poczucie światła jakie ma, jest naprawdę niesamowite. Potrafi ominąć przeszkodę jaka stoi mu na drodze kiedy raczkuje. W pamięci mam wyryte słowa Profesora Clemensa, który stwierdził że Igorek ma 50% szans na to, aby widział duże formy, krawędzie. Dał nam nadzieję, że zobaczy mamę i tatę – i ta nadzieja dała nam siłę do walki. Co do mówienia – nigdy nie był dużą gadułą. Poszerza swój słownik o kolejne słówka, potrafi powiedzieć: mama, tata, bam, papa, kaka, puk-puk. Ważniejsza jest w tej chwili mowa ciała. Komunikuje się całym sobą i w ten sposób uczymy się siebie nawzajem. To tyle w wielkim skrócie. 
Dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzają stronkę Igorka, i cieszą się z osiągnięć naszego Krasnalka, a przede wszystkim z tego że Iguś jest w śród nas.
   




 
mój ulubiony piesek  gram  raczkuje  na kubusiowym fotelu  

14.10.2009

Brzydka jesień za oknem, więc gdy nie mamy rehabilitacji większość dnia spędzamy w domu. 
Igorek własnym torem idzie do przodu. Niedługo skończy dwa latka, i choć daleko mu do rówieśników jest super dzielnym chłopczykiem i wierzymy, że fizycznie dogoni w końcu dzieci równe wiekiem. Nadal nie chodzi samodzielnie, ale bardzo ładnie przemieszcza się po mieszkaniu obracając się na pupie i raczkuje. Z tego właśnie raczkowania jesteśmy bardzo szczęśliwi, ponieważ statystyki mówią o tym,  że dzieci niewidome nie raczkują i nie należy się tym przejmować (owszem zdarzają się wyjątki), nasz Igorek JEST WYJĄTKOWY i z WIELKIM opóźnieniem postanowił wprowadzić w swój rozwój tę umiejętność. 
Baliśmy się, że jak dojdzie w końcu do przemieszczania się po podłodze, Igorek będzie uderzał główką o zawadzające przedmioty. I tu następna niespodzianka - porusza się tak umiejętnie, że przemieszczanie nie sprawia mu żadnego problemu. Gdy ma przed sobą jakiś przedmiot (stół, mebel) wyciąga przed siebie rączkę, aby to coś dotknąć. Na tej podstawie możemy powiedzieć, że nasz Krasnal choć w małym stopniu, ale widzi. 

Niedługo ma się zakończyć księgowanie 1% przez fundację. Gdy tylko to nastąpi podzielimy się z Państwem jaką sumę udało nam się zebrać dzięki WASZYM WIELKIM SERCOM. 


 
 
 pierwsze okularki  obserwuję świat w okularkach  tak się ściaga okulary to ja  
       
17.09.2009

Igorek od wczorajszego dnia nosi swoje pierwsze okularki. Co prawda nosi to za dużo powiedziane, ale staramy się, aby je polubił. Dzisiejszy dzień był całkiem znośny, coś nowego na twarzy nawet Igusia ciekawiło. Zdejmował okularki co chwilę traktując jak grzechotki, ale najważniejsze, że bez problemu pozwalał sobie włożyć z powrotem. 
Pani okulistka stwierdziła, że jeżeli choć odrobinę widzenie w okularkach się poprawi, Igorek będzie chciał je nosić. Pozostało nam więc obserwować naszego krasnala, czy "drugie oczka", pomagają mu w poznawaniu świata. Musimy nauczyć Igorka, że może patrzeć nie tylko za pomocą rączek. 
Okularki wykonane są z miękkiego tworzywa, wyginają się w rożne strony, zaopatrzone w gumeczkę, aby maluchy nie mogły sobie zdejmować (Igorek opanował tę czynność do perfekcji)

Iguś nadal szlifuje swoje kroczki, chodzenie i ruch na tym etapie jego rozwoju tak bardzo go fascynuje, że ciężko zainteresować go czymśkolwiek innym.
Nadal mamy duży problem z posiłkami. Igorek choć zębów mu przybywa (kilka dni temu wyszła prawa czwórka) nie przełyka kawałków. Wszystko co je, musi mieć wcześniej zmiksowane. Ale wiem, że i na to przyjdzie pora. Będę tak długo miksować, aż nasz chłopczyk stwierdzi, że w zasadzie zęby służą nie tylko do gryzienia mamy czy taty.....

Pieniążki z 1% nadal wpływają na subkonto Igorka, za co z całego serca serdecznie dziękujemy   
 


 
 
na basenie na basenie   wycieczka w pole  w polu  
18.08.2009 

Niedługo koniec lata..... Póki co, robimy wszystko, aby Igorek poznawał uroki pięknej pogody, zarówno te przyjemne jak i te nie miłe w dotyku.
Na basenie czuł się znakomicie, choć to jego pierwsza wyprawa na basen. Bardzo dużą przyjemność sprawiało mu spacerowanie w wodzie i mimo krzyków innych dzieci (reaguje zazwyczaj płaczem), bawił się znakomicie.
Wycieczka po polu to mniejsza przyjemność, umiejetnie chował rączki i nóżki, aby nie zadać sobie bólu.
 

Rozpoczęły się wpłaty 1% na subkonto Igorka, za co wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy. 
Na dzień dzisiejszy z 1% udało się zebrać 806,70 gr. Wykaz US, które przelały 1% Państwa podatku na subkonto Igusia znajduje się na zakładce "PODZIĘKOWANIA"  

 




       
to ja Igorek   taki jestem Igorek    
       
31.07.2009
 
Jesteśmy po wizycie w Niemczech u Profesora Clemensa. Operacja, która była zaplanowana na 30 lipca została przesunięta na 15 grudnia tego roku. Bardzo się z tego faktu cieszymy, Igorek nabierze sił i wierzymy, że przez ten okres, oczka będą radziły sobie coraz lepiej. 
Siatkówki w oby oczkach w 50% są przyłożone, pozostała część jest gładka i rozłożona. Profesor zdecydował, że nie należy w tej chwili ingerować chirurgicznie, musimy czekać i wierzyć, że siatkówki przyłożą się całkowicie, wtedy będziemy czakać na wszczepienie protez soczewek.
Niedługo idziemy na kontrolę do naszej Pani okulistki w Poznaniu, przy ostatniej wizycie wspomniała co nieco o okularkach. Być może za jakiś czas będziemy mogli pokazać Igorka w jego "drugich oczkach".
 
Pozdrawiamy Wszystkich, którzy oglądają stronkę Igorka i interesują się dalszą jego ciężką walką o jasny, kolorowy świat.
 
 
 

  stawiam pierwsze kroki   Chodzenie z mamą   z tatą  
           
           
07.07.2009