25.01.2012
W domu nadal chorobowo, choć zima w tym roku nie daje tak mocno o sobie znać wszyscy tęsknimy za słonecznymi dniami, ciepłem i zieloną trawką. Oby w końcu skończyły się te przeziębienia !!!! Igorek przeszedł niespodziewaną wysypkę - alergiczną, niestety nie wiem jaki alergen Go uczulił. Całe ciałko było wysypane drobnymi różowymi krostkami, na szczęście kilka kąpieli w emolium pomogło.
Gorąco dziękujemy za wpłatę pieniążków na subkonto Igorka - Rafałowi Zawodnemu, Renacie Luch, Kasi Wicher Zaremba
Dopiero co dziękowaliśmy za Państwa zaangażowanie odnośnie 1%, a tu następny okres rozliczeń się rozpoczyna. Chcielibyśmy ponownie prosić Igorkowych Przyjaciół o przekazanie 1% podatku na rzecz Igorka. To jedyna forma pomocy z jakiej korzystamy. Głównym celem akcji jest kontynuowanie terapii - czyli wyjazdy na rehabilitację ruchową, wzroku, wizyty lub ewentualne zabiegi w klinice w Niemczech, zakup sprzętu, który pomaga nam w codziennym życiu z małym niewidomym człowieczkiem.
Początek roku powoduje pewne przemyślenia i postanowienia. Ja jako mama - za Igorka postanawiam, że mój chłopczyk pozbędzie się pieluch, smoczka, nauczy się jeść (naturalnie nie samodzielnie - to byłoby za duże wyzwanie ) będzie jadł normalne posiłki (nie miksowane). Musimy zmobilizować Malucha do puszczenia ręki, no i komunikacja - aby mógł się stać zrozumiany nie tylko dla nas, ale również dla obcych ludzi...... Ciekawe ile tych założeń na koniec 2012r. będzie zrealizowanych
28.12.2011
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", w której Igorek ma założone subkonto, zakończyła księgowanie 1% za rok 2010. Dzięki Wam wszystkim, którzy zaglądacie na stronkę Igorka i wszystkim, którzy zechcieli przekazać swój 1% naszemu Maluszkowi, udało się zebrać kwotę 8017,60 gr. Z całego serca serdecznie dziękujemy.
Udało się w końcu wykonać rezonans magnetyczny, teraz tylko odczyt wyników przez specjalistę i będziemy wiedzieć co w Igorkowej główce "piszczy". Nasza Pani neurolog do 09.01. przebywa na urlopie, także kolejne 2 tyg. czekania.
![]() |
![]() |
07.11.2011
![]() |
![]() |
30.06.2011
Dziękujemy za wpłatę na subkonto Igorka - Lidii Radziszewskiej, Robertowi Rudy

Igorek w ostatnich tygodniach zrobił duże postępy. Potrafi samodzielnie się sobą zająć, raczkuje po mieszkaniu, lokalizuje sobie zabawki, wstaje przy meblach, po czym siada na podłogę.
Próbuje również powtarzać pojedyncze słowa, także teraz wiem, że któregoś dnia porozmawiamy sobie jak matka z synem :) , już nie mogę sie doczekać.
Martwi mnie natomiast Igorka układ pokarmowy. Po pobycie w szpitalu miałam nadzieję, że będzie choć troszeczkę lżej, ale niestety jest odwrotnie. Igorek ma okropne zaparcia, już nie pamiętam kiedy samodzielnie zrobił kupkę. To jakiś koszmar jak nasz chłopczyk cierpi, lekarze natomiast rozkładają ręce twierdząc, iż w przypadku tak małych dzieci nic nie da się zrobić.
Może ktoś z Państwa zna jakieś sposoby na łatwiejsze wypróżnianie. Za każdą radę, uwagę gorąco dziękuję.
13.03.2011
Wiosna za oknem , a my drugi tydzień siedzimy w domu. Igorek kolejny raz jest chory . Dwa tygodnie chodził do przedszkola po zapaleniu płuc (nawet o tym nie zdążyłam wspomnieć na stronce), i załapał nowego wirusa. Na szczęście antybiotyk działa (byliśmy kontrolnie u naszej Pani doktor ) tylko jeszcze wstrętny ropny katar jakoś nie może minąć.
Jutro mimo choroby jedziemy do okulisty, nie będę odwoływać wizyty, ponieważ już jeden termin nam przepadł (zapalenie płuc), a mam wrażenie, że Igorek jakoś częściej dusi oczka. Boję się, aby przy ropnym katarze nie doszło do stanu zapalnego oczu.
Serdecznie dziękujemy Sylwi Wenzel za wpłatę pieniążków na subkonto Igorka
Zachęcamy również do przekazania 1% Igorkowi.![]() |
31.01.2011
Igorek bardzo dzielnie zniósł pobyt w szpitalu, choć jak to w szpitalu, bywały również ciężkie chwile, np. wkłucia. Aby dobrze przygotować naszego chłopczyka do badań, przez kilka dni, dwa razy dziennie wykonywane miał wlawki, wprowadzaną sadę do żołądka, podawane kroplówki. Wszystkie te czynności miały na celu oczyszczenia przewodu pokarmowego z zalegań pokarnowych i kałowych. Końcowe badania wykazały, że Igorek ma przedłużone jelito grube - a to, między innymi może powodować zaparcia, które Igorkowi tak bardzo dokuczają. Niestety, farmakologicznie nie można tego wyleczyć, być może z czasem będzie potrzebna interwencaja chirurgiczna. Póki co, Igorek musi przejmować na stałe leki, które mam nadzieję choć odrobinę zmniejszą cierpienia mojej kruszyny.
14.01.2011
Będzie to nasz pierwszy pobyt w szpitalu (pomijając operacje oczek w Niemczech) po porodzie. Nie ukrywam, że troszeczkę się denerwuję, jak to wszystko przebiegnie. Nie chciałabym, aby Iguś nabawił się niepotrzebnych lęków, na obcym terenie, mam nadzieję, że będę mogła być przy nim podczas badań i potrzymać chociaż za rączkę.
spełnienia marzeń, wiary w drugiego człowieka,
i aby każdy następny dzień był lepszy od poprzedniego.
27.12.2010
Igorek po kolejnej chorobie poszedł do przedszkola. Święta przebiegły rodzinnie, jednak chorobowo. W każdym miesiącu Iguś wypada na 2 tygodnie z przedszkola, frewencja w chodzeniu do przedszkola wychodzi nam nie najlepiej. Wierzę jednak, że pobyt z innymi dziećmi, paniami, daje naszemu chłopczykowi dużo pozytywnych wrażeń i doświadczeń. Igorek korzysta z zajęć rehabilitacyjnych, dogoterapii, muzykoterapii, zajęć pedagogicznych, logopedycznych, zajęć Weroniki Sherborn, programu Knilla, stymulacji polisensorycznej. Igorka odwiedza również w przedszkolu Pani Kasia, która jest specjalistą od poruszania się w przestrzeni osób niewidomych i w te właśnie tajniki poruszania się, wprowadza umiejętnie Igorka. Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Kasi za cierpliwość i zaangażowanie jakie wkłada pracując z Igusiem.
W czwartek idziemy na wizytę do gastroenterologa, z wielką nadzieją czekam na tę wizytę, być może tym razem padną jakieś recepty, aby pomóc Igusiowi w żywieniu i wypróżnianiu z którym ma OLBRZYMI kłopot.
Zdjęcia z pasowania przedszkolaka z 30.11.2010
![]() |
![]() |
03.12.2010
Dawno nic nie pisałam, a czas leci nie ubłaganie. Igorek 7 listopada skończył swoje trzecie urodzinki. Już trzy lata ta mała istotka jest z nami i z dnia na dzień daje nam coraz więcej radości. Igorek w dalszym cięgu odbiega od rówieśników pod każdym niemal względem, jest dużo drobniejszy, mniej sprawny fizycznie, nadal samodzielnie nie chodzi, nie potrafi jeść kawałków...... robi jednak malutkie postepy, które doceniamy i sprawiają nam olbrzymią radość.Igorek zaczyna powtarzać pojedyńcze proste słowa. Słucha uważnie i gdy stwierdzi, że z powtórzeniem sobie nie poradzi, kiwa główką i mówi NIE. Takie właśnie proste rzeczy cieszą nas najbardziej.
30.10.2010
Igorek jak na przedszkolaka przystało jest chory. Liczyliśmy się z tym, iż chodzenie do przedszkola niesie za sobą również te gorsze niespodzianki jakimi są choroby. Nie chcemy jednak Igorka chronić za wszelką cenę, musi się chłopczyk uodparniać i iść dalej.
Serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty z 1% podatku jakie zostały przekazane na rzecz Igusia. Dzięki Państwu, udało się uzbierać kwotę 15 tys. złotych. Z całego serca wszystkim darczyńcom gorąco dziękujemy
19.09.2010
Trzeci przedszkolny tydzień za nami
. Igorek całkiem nieźle radzi sobie z rozstaniem z nami i pobytem w przedszkolu. Panie starają się stworzyć rodzinną, przyjazną atmosferę, aby dzieciaczki mogły nadal żyć własnym rytmem dnia. Maluszki odpoczywają, śpią gdy mają taką potrzebę. Igorek naturalnie w przedszkolu nie sypia, (nigdy nie było to jego ulubione zajęcie), ale gdy wracamy do domu - pada. Nowe otoczenie, zabawy, zajęcia grupowe wyciągają z niego energię i zasypia na godzinkę a nawet dwie. Martwię się jedzeniem przdszkolnym. Igorek nie dość, że jest alergikiem, to w dalszym ciągu nie potrafi jeść kawałków. Co prawda, wszelkiego rodzaju wytyczne co do diety przekazałam Paniom, ale zawsze pozostaje lekka obawa, czy ta moja kruszyna będzie jadła.
W dalszym ciągu czekamy na wpłaty z 1%, na stronie fundacji http://dzieciom.pl/fundacja-ogloszenia.html,59,1 zamieszczona jest informacja o rozpoczęciu księgowania. Jak długo potrwa ta operacja? niestety nie wiem.
|
|
|
. Igorek nie chce się ze mną rozstawać, pilnuje mnie rączką, gdy tylko się oddalę woła mama, mama. Więc póki co, mama cofnęła się w czasie i chodzi do przedszkola. Nie zaliczyłam tej placówki w wieku dziecięcym, także nadrabiam to teraz. Ale poważnie mówiąc, takie są wymagania, rodzic przez pierwsze dwa tygodnie chodzi z maluchem, aby Panie przedszkolanki mogły dokładnie podpatrzeć, zaobserwować nawyki, przyzwyczajenia dziecka. Uważam, iż jest to świetny pomysł, maluszki nie są wrzucone od razu na głęboką wodę, mają troszeczkę czasu, aby pobyć z rodzicami na obcym im dotychczas terenie. Także przyjdzie czas, że poluźnimy naszą pępowinę i Iguś zostanie sam.Rozpoczęły się wpłaty 1% na subkonto Igorka, za co wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy.
Na dzień dzisiejszy z 1% udało się zebrać 580,05 gr. Wykaz US, które przelały 1% Państwa podatku na subkonto Igusia znajduje się na zakładce "PODZIĘKOWANIA"
13.08.2010
Lato w pełni, pogoda piękna, korzystamy z uroków słonecznych, długich dni. Przez okres wakacyjny zrobiliśmy Igorkowi odpust zupełny od rehabilitacji i lekarzy.
Chcemy, aby nasz maluch choć przez krótką chwilę odpoczął od ciężkich obowiązków jakie zafundowało mu życie poprzez zbyt wczesne przyjście na świat. Zamiast rehabilitacji ruchowej ma inne ważne dla niego bodźce: kontakty z bliskimi, rodziną, przyjaciółmi, dłuższe spacery, podróże, letnie kąpiele, po prostu uroki wakacji. Tym bardziej, że od września Igorek "wyrusza" do przedszkola. Nasz chłopczyk rozpoczyna EDUKACJĘ
. Bardzo jesteśmy ciekawi jak Iguś sprosta zadaniom przedszkolaka. Co do okularków, szkła będą wymieniane stopniowo, powoli. Pani okulistka stwierdziła, że to za duży szok dla oczek, jeżeli z +3 zmienimy nagle na +15. Dlatego na obecną chwilę Igorek będzie nosił na prawym oczku +5, a lewym +4.
Fundacja Szansa dla Niewidomych zaprasza do udziału w projekcie „Tyflobus”, którego celem jest wzrost wiedzy na temat problemów osób niewidomych i sposobów ich rozwiązywania. Podstawowym założeniem projektu jest dotarcie do jak największej liczby osób, dlatego został zorganizowany objazd Tyflobusem po całej Polsce.
To wszystko po to, aby każdy mógł zobaczyć, że niewidomi mogą być samodzielni! Kampania rozpocznie się 4 sierpnia i będzie trwała około siedmiu tygodni. Jeżeli macie ochotę poznać świat osoby niewidomej szczegółowy plan przejazdu Tyflobusa znajdziecie na http://www.szansa.migomedia.pl/183,akcja-tyflobus-trasa
![]() |
W poniedziałek byliśmy na kolejnej kontroli oczek w klinice w Greifswald u Profesora Clemensa. Badanie nie należy do przyjemności, Iguś na oczka zakładane ma specjalne klamerki, które uniemożliwiają dziecku mruganie powiekami, zamykanie oczu, a jednocześnie to jedyny sposób, aby przebadać oczka u takich maluchów. Podczas badanie jest wiele płaczu, towarzyszy nam olbrzymi stres i oczekiwanie co tym razem powie Profesor? Czy będzie kolejny zabieg operacyjny? Czy wyjedziemy z kliniki szczęśliwsi i pełni dalszej wiary i nadziei.
I tym razem otrzymaliśmy taka nadzieję. Siatkówka w oczku prawym przyłożona jest centralnie, natomiast w oczku lewym nieznacznie. Igorek miał wykonywane szczegółowe badania, aby dobrać szkła korekcyjne.
Badanie skiaskopii, polegające na obserwacji cienia poruszającego się w obrębie źrenicy przy oświetleniu oka, wykazało: oko prawe ok. +15 Dpt, oko lewe - brak refleksu.
Badanie autorefraktometru wykazało: oko prawe +15,50 sph -0,75/35, oko lewe: +22,75 sph.
Tym sposobem Igorek zacznie nosić okularki na obu oczkach +15 Dpt.
Bardzo się ciszymy, że nie było wskazań do operacji, wierzymy, że przy takich szkłach Iguś zacznie postrzegać świat w inny sposób niż do tej pory.
![]() |
![]() |
12.06.2010
Od września synek rozpocznie swoją edukację. Igorek został przyjęty do Przedszkola „Skrzata Borodzieja” w Poznaniu. Trafi do grupy specjalnej, a w późniejszym czasie być może do grupy integracyjnej. Przedszkole jest dla nas wielkim wyzwaniem. Mam nadzieję, że zarówno Iguś jak i my rodzice sprostamy temu zadaniu. Wierzę, że obcowanie z innymi dziećmi i dorosłymi rozwinie Igorka, otworzy nowe ścieżki na świat, których ja nie koniecznie potrafię Igusiowi pokazać. W przedszkolu pracują doświadczeni pedagodzy, rehabilitanci którzy pomogą nam w dalszym prowadzeniu przez życie dziecka niewidomego.
Za tydzień jedziemy do Profesora Clemensa. Bardzo jesteśmy ciekawi, jaka będzie kolejna diagnoza Profesora po przebadaniu oczek Igorka. Czy czeka nas kolejny zabieg operacyjny?, czy wyjazd zakończy się wizytą kontrolną? To dzięki Wam możemy sfinansować wyjazd do Niemiec, za co serdecznie z sałego serca DZIĘKUJEMY.
25.05.2010
Igorek to mała, radosna iskierka, choć potrafi odrobinę dać w kość. Zawsze szybko się regenerował i nie potrzebował dużo snu, tak jest do dnia dzisiejszego. Bywają dni, chociażby taki jak dzisiaj, mimo kilku prób usypiania malucha w ciągu dnia, nic z tego nie wyszło. Nie mam pojęcia skąd taki mały chłopczyk czerpie tyle energii? Na jakich akumulatorkach działa? :) i gdzie je się wyłącza??..... Po takim dniu, z utęsknieniem wyczekuję godzin wieczornych, gdy moje maleństwo zamknie swoje cudowne oczka. Dzień z Igorkiem jest bardzo wyczerpujący, najlepszym zajęciem jest w dalszym ciągu - chodzenie. Igorek nie chodzi samodzielnie, nadal potrzebuje pomocy, choć częściej chodzi za jedną rączkę, a drugą dotyka otaczające go przedmioty.
Jutro Dzień Matki - dzień szczególny także dla mnie. To dzięki Igorkowi, od ponad dwóch lat jestem Mamą. Choć moje macierzyństwo jest inne, dalekie od tego jakie mają większości matek, jestem wdzięczna za każdy spędzony dzień z moim synkiem. Dziekuję za każdy uśmiech na jego twarzyczce, na który tak długo czekałam, za każdą wylaną łzę, kiedy boję się o Niego, za łzę, która pojawia się w oku, gdy obserwuję zdrowe, biegające, mówiące dzieci. Tego wszystkiego pragnęłabym dla Niego.
Dzięki Igorkowi wiem, jak wiele może człowiek wytrzymać, jak trudno osiągnąć rzeczy, które dla nas wydają się proste i naturalne, a dla niego nie do osiągnięcia…. Kocham Go mimo wszystko. Moje macierzyństwo jest wyjątkowe, ponieważ DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE JEST WYJĄTKOWE.
-Tej damy dziecko upośledzone.
A na to ciekawski anioł:
-Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa.
- Właśnie tylko dlatego - mówi uśmiechnięty Bóg.-Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie czym jest radość? Było by to okrutne.
-Ale czy będzie miała cierpliwość? -pytał anioł.
-Nie chcę , aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęła by w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.
-Panie wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.
Bóg uśmiechnął się:
-To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu-
Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.
-Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?
Bóg przytaknął.
-Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą, obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy: "mamo";, uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak, jak ja sam widzę ( ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.
- A święty patron?- zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
- Wystarczy jej lustro.
Erma Bombeck w B. Ferrero "Kółka na wodzie"
02.04.2010
Igorek dzielnie chce pomagać przy świątecznych przygotowywaniach, tym sposobem robimy wszystko dwa razu dłużej, ale co zrobić? jak chłopczyk chce, to niech się uczy.....
Życzymy Wszystkim Rodzinnych, Spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, by uśmiech i wiosenny optymizm towarzyszył nam wszystkim każdego dnia :)
Dziękujemy Ewelinie Wicher za kolejną wpłatę na subkonto Igusia
![]() |
![]() |
![]() |
04.03.2010
W niedzielę 28 lutego wstrętny, obrzydliwy człowiek ukradł wózek Igorka. Wózek jak zawsze stał pod drzwiami mieszkania, ponieważ nie mamy w blokach piwnic, wózkarni itp. pomieszczeń. Choć na klatce schodowej na dole stały cztery inne wózki, ktoś wszedł na trzecie piętro po wózek Igusia. OBRZYDLIWE. Igorek nie potrafi samodzielnie chodzić, a zresztą to jeszcze maluch, musi mieć swoje cztery kółka. Wyjazdy na rehabilitację, do lekarzy - nie dam rady nosić Go wszędzie na rękach.
Brakuje słów, aby opisać osobę, która dopuszcza się kradzieży sprzętu należącego do malucha. I bez względu, czy jest to dziecko zdrowe, czy niepełnosprawne.
Choć pieniążki z subkonta przeznaczone są na operację i rehabilitację, w tej szczególnej sytuacji napisałam pismo do fundacji z prośbą o refundację zakupu wózka. Mam nadzieję że moja prośba zostanie rostrzygnieta pozytywnie.
21.02.2010
Prawie koniec lutego, a zima nie chce nas opuścić. Zresztą nie tylko zima. Igorek trzeci raz w tym roku jest chory. Zwykły kaszelek kończy się antybiotykiem. W ubiegłym roku w okresie jesienno-zimowym Igorek dostawał co miesiąc szczepionkę SYNAGIS, ( szczepionka dla wcześniaków z dysplazja oskrzelowo płucną) dzięki której, był odporniejszy na wszelkiego rodzaju wirusy. Ten rok rozpoczął się chorobą i w zasadzie z drobnymi przerwami choroba nadal panuje w naszym domu. Mam nadzieję że wiosna przyniesie zmiany na lepsze.
Iguś mimo gorszego samopoczucia, robi kolejne postępy
. Potrafi zjeść ćwiarteczkę kanapki bez dławienia - to naprawdę wielki wyczyn. Coraz częściej odgryza pokarm, gryzie, przeżuwa i wypluwa. Całkiem nieźle....Postępów w chodzeniu - brak. Nadal potrzebuje kontaktu z drugą osobą, nie chce się puszczać, a mnie brakuje powoli pomysłów jak mam Go mobilizować do samodzielnego poruszania się.
Bardzo dziękujemy za kolejne wpłaty na subkonto Igorka. Dziękujemy Kasi i Sławkowi, Natalii i Rafałowi, Izie Befinger

![]() |
Igorek jest coraz bardziej komunikatywny i ciekawy otaczającego Go świata, co widać na załączonym zdjęciu. Gdy usłyszał warkot miksera, musiał koniecznie dotknąć co to jest.
Od jakiegoś czasu postępy w uczeniu się dnia codziennego, widoczne są częściej niż dotychczas. Nasz chłopczyk potrafi dać rączkę na przywitanie, robi papa, pokazuje gdzie ma nosek, uszko, brzuch, naśladuje dźwięki, wchodzi sam na łóżko. To olbrzymie postępy naszego maluszka, ponieważ do tej pory należał raczej do bardzo cichutkich istot. W związku z tymi nowymi umiejętnościami nasza radość jest olbrzymia.
Z jedzeniem również się troszeczkę poprawiło. Choć posiłki nadal ma miksowane, (inaczej zwymiotuje) częściej odgryza pokarmy sam lub pozwoli na włożenie do buźki kawałeczka i próbuje gryźć.
Wierzę, że w tym nowym roku Igorek stanie w końcu sam na własnych nóżkach i będzie jadł razem z nami pokarmy w normalnej postaci.
29.12.2009
Jedno jest pewne - my nie przestaniemy walczyć, i damy Igorkowi tyle czasu ile potrzebuje.
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, której Igorek jest podopiecznym, zakończyła księgowanie 1%. Bardzo długo to trwało, niestety ostatnia wpłata jaką widzimy na subkoncie Igorka jest kwotą zbiorczą wszystkich wpłat. Przez to, nie jesteśmy w stanie, tak jak do tej pory to robiliśmy, podziękować każdemu indywidualnie. Ale z całego serca WSZYSTKIM, którzy byli zaangażowani w przekazanie swojego i swoich bliskich 1% BARDZO GORĄCO DZIĘKUJEMY. Dzięki Państwu udało się zebrać kwotę 19784,70 gr.
Za dwa tygodnie, dokładnie 15.12.2009r. Igorek ma przejść kolejną operacją oczka, to ogromne szczęście, że możemy spokojnie zakupić euro (3500 euro tj. ok. 14000 zł) i pojechać do Niemiec.
Z CAŁEGO SERCA BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY

|
![]() |
|
Igorek nadal jest kilka kroków za swoimi rówieśnikami, ale wierzymy, że przyjdzie w końcu czas i w miarę swoich możliwości nadrobi wszystko co stracił poprzez wcześniejsze przyjście na świat.
Spróbuję króciutko przybliżyć co osiągnęła nasza Maluda na przełomie tych dwóch ciężkich, ale zarazem jak wspaniałych lat.
Iguś waży 8300 gr. i ma całe 78 cm. Ostatnio w poradni rozwoju dowiedziałam się, że wcześniaki z masą urodzeniową poniżej kilograma mogą nawet przez 5 lat nadrabiać to co straciły poprzez wcześniejszy poród. Ale nie to jest najważniejsze. Każdy wcześniaczek idzie własnym torem, należy dać Mu tyle czasu ile potrzebuje. Nam rodzicom pozostaje wierzyć, wspierać i kochać taką Kruszynkę.
Igorek super raczkuje, chodzi za rączki, chciałby co prawda się puszczać ale co dalej? Nie jest jeszcze na tyle stabilny, aby samemu stać na nóżkach. Wyrzynają się kolejne ząbki - czwórki górne i dolne i choć zębów jest coraz więcej mamy wielki problem z jedzeniem. Każdy pokarm musi być dokładnie zmiksowany, ponieważ odruch wymiotny towarzyszy Igorkowi po dzień dzisiejszy i nie chce Go opuścić.
Co do oczek Igusia, nie potrafię ocenić jakości widzenia. Myślę, że dopóki sam nie zacznie mówić będzie to wielki znak zapytania. Wiem natomiast jedno - poczucie światła jakie ma, jest naprawdę niesamowite. Potrafi ominąć przeszkodę jaka stoi mu na drodze kiedy raczkuje. W pamięci mam wyryte słowa Profesora Clemensa, który stwierdził że Igorek ma 50% szans na to, aby widział duże formy, krawędzie. Dał nam nadzieję, że zobaczy mamę i tatę – i ta nadzieja dała nam siłę do walki. Co do mówienia – nigdy nie był dużą gadułą. Poszerza swój słownik o kolejne słówka, potrafi powiedzieć: mama, tata, bam, papa, kaka, puk-puk. Ważniejsza jest w tej chwili mowa ciała. Komunikuje się całym sobą i w ten sposób uczymy się siebie nawzajem. To tyle w wielkim skrócie.
Dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzają stronkę Igorka, i cieszą się z osiągnięć naszego Krasnalka, a przede wszystkim z tego że Iguś jest w śród nas.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
14.10.2009
Igorek własnym torem idzie do przodu. Niedługo skończy dwa latka, i choć daleko mu do rówieśników jest super dzielnym chłopczykiem i wierzymy, że fizycznie dogoni w końcu dzieci równe wiekiem. Nadal nie chodzi samodzielnie, ale bardzo ładnie przemieszcza się po mieszkaniu obracając się na pupie i raczkuje. Z tego właśnie raczkowania jesteśmy bardzo szczęśliwi, ponieważ statystyki mówią o tym, że dzieci niewidome nie raczkują i nie należy się tym przejmować (owszem zdarzają się wyjątki), nasz Igorek JEST WYJĄTKOWY i z WIELKIM opóźnieniem postanowił wprowadzić w swój rozwój tę umiejętność.
Baliśmy się, że jak dojdzie w końcu do przemieszczania się po podłodze, Igorek będzie uderzał główką o zawadzające przedmioty. I tu następna niespodzianka - porusza się tak umiejętnie, że przemieszczanie nie sprawia mu żadnego problemu. Gdy ma przed sobą jakiś przedmiot (stół, mebel) wyciąga przed siebie rączkę, aby to coś dotknąć. Na tej podstawie możemy powiedzieć, że nasz Krasnal choć w małym stopniu, ale widzi.
Niedługo ma się zakończyć księgowanie 1% przez fundację. Gdy tylko to nastąpi podzielimy się z Państwem jaką sumę udało nam się zebrać dzięki WASZYM WIELKIM SERCOM.
![]() |
![]() |
![]() |
|
Pani okulistka stwierdziła, że jeżeli choć odrobinę widzenie w okularkach się poprawi, Igorek będzie chciał je nosić. Pozostało nam więc obserwować naszego krasnala, czy "drugie oczka", pomagają mu w poznawaniu świata. Musimy nauczyć Igorka, że może patrzeć nie tylko za pomocą rączek.
Okularki wykonane są z miękkiego tworzywa, wyginają się w rożne strony, zaopatrzone w gumeczkę, aby maluchy nie mogły sobie zdejmować (Igorek opanował tę czynność do perfekcji)
Iguś nadal szlifuje swoje kroczki, chodzenie i ruch na tym etapie jego rozwoju tak bardzo go fascynuje, że ciężko zainteresować go czymśkolwiek innym.
Nadal mamy duży problem z posiłkami. Igorek choć zębów mu przybywa (kilka dni temu wyszła prawa czwórka) nie przełyka kawałków. Wszystko co je, musi mieć wcześniej zmiksowane. Ale wiem, że i na to przyjdzie pora. Będę tak długo miksować, aż nasz chłopczyk stwierdzi, że w zasadzie zęby służą nie tylko do gryzienia mamy czy taty.....
Pieniążki z 1% nadal wpływają na subkonto Igorka, za co z całego serca serdecznie dziękujemy
![]() |
|
![]() |
![]() |
Na basenie czuł się znakomicie, choć to jego pierwsza wyprawa na basen. Bardzo dużą przyjemność sprawiało mu spacerowanie w wodzie i mimo krzyków innych dzieci (reaguje zazwyczaj płaczem), bawił się znakomicie.
Wycieczka po polu to mniejsza przyjemność, umiejetnie chował rączki i nóżki, aby nie zadać sobie bólu.
Rozpoczęły się wpłaty 1% na subkonto Igorka, za co wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy.
Na dzień dzisiejszy z 1% udało się zebrać 806,70 gr. Wykaz US, które przelały 1% Państwa podatku na subkonto Igusia znajduje się na zakładce "PODZIĘKOWANIA"
|
![]() |
||
Niedługo idziemy na kontrolę do naszej Pani okulistki w Poznaniu, przy ostatniej wizycie wspomniała co nieco o okularkach. Być może za jakiś czas będziemy mogli pokazać Igorka w jego "drugich oczkach".
Pozdrawiamy Wszystkich, którzy oglądają stronkę Igorka i interesują się dalszą jego ciężką walką o jasny, kolorowy świat.
![]() |
|
![]() |
|||









































